Muzykanci weselni, konferansjerzy, wodzireje

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 LinkedIn 0 Email -- Filament.io 0 Flares ×

Całonocne granie na weselu wcale nie jest takie lekkie i przyjemne jak by się to co niektórym mogło wydawać. Wymaga przede wszystkim dobrej kondycji fizycznej i pewnej odporności psychicznej, bo goście weselni bywają różni. Bywają mili i sympatyczni, ale również można spotkać bardzo namolnych i uciążliwych, którym ciężko dogodzić. Tak czy inaczej decydując się na ten fach osoba taka musi mieć w sobie określone cechy charakteru, które pozwolą mu na swobodne wykonywanie swojej pracy.

I ta właśnie swoboda bycia jest w dużej mierze sukcesu poprowadzenia udanej zabawy weselnej. Oczywiście dotyczy to zwłaszcza osoby, która bezpośrednio zajmuje się konferansjerką całego przebiegu zabawy, czyli tak zwanego wodzireja, choć dobrze jest gdy i pozostali członkowie zespołu są wesołego usposobienia. To pozwoli na przyjemną i rodzinna atmosferę, choć na pierwszym miejscu powinien być zawsze pełny profesjonalizm. Naturalnie wszystko musi być z umiarem, żeby nie przegiąć w druga stronę. Sypiąc np.: dowcipami należy uważa, by kogoś przez przypadek nie urazić. Fajnie jest gdy taki pan wodzirej, wokalista czy instrumentalista potrafi nawiązać bezpośredni kontakt z osobami bawiącymi się. Tzn. po zejściu ze sceny potrafi wziąć np.: gitarę akustyczną podejść do stołu i pograć jakieś znane melodia i pośpiewać z gośćmi. Tak naprawdę, to muzykanci nie mają przerwy w czasie pracy. Po zejściu ze sceny najczęściej zaraz przy ich stoliku znajdzie się jakiś jegomość z prośbą o taką czy inną piosenkę, a to z dedykacją od niego dla Państwa Młodych, dla żony, czy innej sympatii znajdującej się na sali. I chociaż przydałoby się z 10 min spokoju, to raczej jest to ciężkie do osiągnięcia, ale taki to już charakter pracy i trzeba być na to przygotowanym.

Często bywa tak, że zespół dobrze gra, fajne kawałki zapodaje a mimo to goście jakoś niechętnie na ten parkiet się udają. Przyczyn tego stanu rzeczy może być kilka np.: że się za dużo najedli i nie mają siły lub za dużo spożyli alkoholu i nogi odmawiają posłuszeństwa, albo nie mają dodatkowego bodźca, który ich sprowokuje do działania. I tutaj właśnie takim brakującym bodźcem może okazać się wodzirej. To w zasadzie od niego w dużej mierze zależy czy zabawa będzie udana czy nie. Dlatego wybierając zespół na wesele warto zwracać uwagę nie tylko na umiejętność grania i śpiewania danego zespołu, ale również jego usposobienia i otwartości. Należy dokładnie wybadać kto z grupy muzycznej, którą najmujemy zajmuje się prowadzeniem zabaw, konkursów i czuwa nad prawidłowym i wesołym przebiegiem zabawy weselnej. Jest to naprawdę ważny element, który odpowiada za udaną zabawę. Już po pierwszym kontakcie z taką osobą, będziemy wiedzieli czy jest ona otwarta na pozytywną współpracę pomiędzy zespołem a gośćmi. Czy przede wszystkim potrafi gości zabawić i zainteresować tym co ma do przekazania. Bo nie problem zorganizować 30 konkursów, tylko po co? Wystarczy przeprowadzić podczas zabawy weselnej 3-4 fajne konkursy z tzw. „pazurem”, by wszyscy dobrze się bawili i byli zadowoleni. Na organizację oczepin też należy uważać, by za mocno nie przesadzić i nie przedobrzyć. Wszystko musi być odpowiednio wywarzone i dostosowane. Oczepiny to jeden z centralnych i takich poniekąd kulminacyjnych momentów wesela. Z reguły po ich zakończeniu, kamerzyści i fotograf się zwijają do domu i już oprócz tańcowania nic się nie dzieje. Ponieważ są one takim centralnym punktem, to powinny być w fajny sposób zorganizowany. Tutaj przede wszystkim muszą być umiejętnie w czasie rozłożone, tak by nie były ani za długie ani za krótkie. Tak naprawdę to taki najbardziej optymalny czas trwania oczepin wynosi od 45-60 min. Dłużej raczej nie zalecam, a to z tego względu, że dojdzie do sytuacji gdzie 10 osób się bawi, a 120 chodzi i się nudzi wyczekując końca. To jak to wszystko sprawnie przebiegnie i czy będzie się podobało zależy tylko i wyłącznie od osoby, która te zabawy oczepinowe będzie prowadziła.

Podsumowując szukając osoby do obsługi muzycznej naszego wesela, starajcie się dobierać takie, które od pierwszego kontaktu robią dobre pozytywne wrażenie. Na weselu nie potrzebujecie sztywnego wirtuoza skrzypiec, bo to nie filharmonia. Wesele jest po to by się wszyscy dobrze bawili. W tym może pomóc jakiś instrument akustyczny, który podczas przerwy zostanie wykorzystany. Może to być np.: gitara akustyczna, która należy do jednych z najpowszechniejszych instrumentów. Sprawdzi się przy stole, grillu i ognisku a zainteresowanych takim instrumentem zapraszam do zajrzenia na stronę, która jest poświęconą temu tematowi.

https://strunygitarowe.pl/pl/c/GITARY/210